Ekipa z One More Level nie traci czasu. Tuż po udostępnieniu wersji demonstracyjnej Valor Mortis, do sieci trafił hotfix 1.01, który bierze na celownik najpoważniejsze błędy techniczne zgłaszane przez społeczność.
Pierwsze kroki wskrzeszonego napoleońskiego żołnierza bywały wyboiste – gracze raportowali liczne problemy ze stabilnością, szczególnie podczas przeglądania ekranów samouczka oraz w krytycznych momentach zarządzania pamięcią. Nowa łatka eliminuje te crashe, pozwalając skupić się na mrocznym klimacie i walce, zamiast na powrotach do pulpitu.
Aktualizacja przynosi odczuwalną poprawę wydajności w Rozdziale 1: Revival. Deweloperzy przyjrzeli się detalom środowiskowym oraz, co najważniejsze, starciu z bossem – Generałem Lothaire. Walka ta, będąca jednym z kluczowych momentów dema, powinna teraz działać znacznie płynniej, co w grze stawiającej na precyzyjne akcje RPG ma kolosalne znaczenie.
Warto jednak odnotować jedną istotną zmianę: ray tracing został tymczasowo wyłączony. Twórcy zdecydowali się na ten krok, aby ustabilizować silnik gry, podczas gdy zespół pracuje nad docelową poprawką technologii śledzenia promieni. Jeśli mimo aktualizacji nadal doświadczacie problemów na kartach NVIDIA lub przy korzystaniu z FSR, deweloperzy proszą o przesyłanie logów, co pomoże w dalszej optymalizacji.
Dla graczy czekających na pełną wersję w 2026 roku, tak szybka reakcja studia to dobry sygnał. Valor Mortis zapowiada się na ambitne połączenie horroru i historycznej intrygi, a dopracowanie technicznych fundamentów dema pozwoli nam rzetelnie ocenić potencjał tego polskiego tytułu.
