Największą zmianą, którą odczujemy od pierwszej minuty, jest rebalansowanie flot. Deweloperzy stawiają na jakość, a nie na ilość. Zredukowano całkowitą liczbę statków, jakie możemy posiadać, ale w zamian każda jednostka zyskała na znaczeniu dzięki wzmocnionym systemom obronnym. Szczególną uwagę warto zwrócić na Tytany – ich promienie zagłady (Perdition Beams) będą teraz zadawać obrażenia poboczne, co czyni je znacznie groźniejszymi w starciach z grupami mniejszych jednostek. To koniec ery zalewania galaktyki tysiącami tanich korwet.
Ekonomia również przechodzi na dietę. Twórcy zdecydowali się na obniżenie ogólnego poziomu mocy poprzez ograniczenie nieliniowego nakładania się premii z cech i technologii. Zmiany dotkną mechanik bezrobocia, standardów życia oraz cech przywódców. Dla graczy oznacza to konieczność bardziej przemyślanego zarządzania zasobami, ponieważ błędy w planowaniu będą teraz trudniejsze do zniwelowania czystą siłą produkcyjną.
Co jednak najważniejsze dla osób grających na dużych mapach, 4.3.0 Cetus przynosi ogromne usprawnienia w kodzie gry. Prace nad backendem mają sprawić, że Stellaris będzie działać znacznie szybciej, szczególnie w późnej fazie rozgrywki, gdzie dotychczasowe obliczenia populacji często dławiły nawet najmocniejsze procesory.
- Data premiery: 17 marca 2026
- Główne filary: Rebalans statków, optymalizacja silnika, nowa ekonomia
- Cel: Zmniejszenie „power creepu” i poprawa stabilności
To odważny krok, który może wywrócić obecną metę do góry nogami, ale wydaje się niezbędny, by utrzymać grę w dobrej kondycji przez kolejne lata.
