To nie jest kolejna gra akcji, w której machamy mieczem świetlnym bez opamiętania. Star Wars Zero Company stawia na chłodną kalkulację i turową taktykę w brudnym, bezwzględnym świecie schyłku Wojen Klonów. Jako Hawks, były oficer Republiki, staniemy na czele tytułowej Zero Company – grupy najemników, którzy nie boją się pobrudzić sobie rąk dla kredytów i wyższego celu.
Głównym wątkiem fabularnym będzie powstrzymanie Kundriego Fathoma, lidera fanatycznego kultu Infinite Coil sprzymierzonego z Separatystami. To, co szczególnie przyciąga uwagę, to głębia personalizacji. Gra pozwoli nam stworzyć nie tylko własną wersję Hawksa, ale i całego oddziału. Wśród dostępnych ras znajdziemy Devaronian, Togruty czy Twi'leków, co daje ogromne pole do popisu przy budowaniu klimatycznej ekipy.
Co ważne dla fanów uniwersum, w naszych szeregach obok własnoręcznie stworzonych najemników znajdą się też tzw. Authored Operatives. Mowa tu o konkretnych postaciach z własną historią, jak chociażby żołnierz-klon czy Mandalorianin. Połączenie unikalnych zdolności tych specjalistów z naszą customową piechotą będzie kluczem do przetrwania w trudnych, turowych starciach, gdzie każdy błąd może kosztować życie członka drużyny.
Dla fanów gatunku TBS osadzonego w świecie Gwiezdnych Wojen, sierpień zapowiada się jako jeden z najciekawszych miesięcy tego roku. Możliwość pre-orderu jest już dostępna, co sugeruje, że deweloperzy są pewni stabilności swojego kodu na kilka miesięcy przed premierą.
