Zespół BioWare Austin podzielił się szczegółami dotyczącymi migracji na biblioteki DirectX 12. To nie jest zwykła łatka – to gruntowna przebudowa fundamentów gry, która trwa intensywnie od początku 2026 roku. Modernizacja silnika, który pamięta jeszcze czasy sprzed premiery w 2011 roku, wymagała od deweloperów niemal całkowitego przepisania funkcji renderowania.
Najciekawszym aspektem technicznym jest integracja wybranych komponentów silnika Frostbite z autorskim silnikiem gry. Ma to pozwolić na lepsze zarządzanie zasobami i otworzyć drzwi do ulepszeń wizualnych, które na starym DirectX 9 były po prostu niemożliwe do zrealizowania. Twórcy podkreślają jednak, że celem DX12 nie jest natychmiastowa zmiana oprawy graficznej, a przede wszystkim stabilność i wsparcie dla nowego sprzętu.
Największe wyzwanie: Interfejs użytkownika
Okazuje się, że to nie walka mieczami świetlnymi czy ogromne lokacje stanowią największy problem, a interfejs użytkownika (UI). Konwersja UI do nowego standardu jest obecnie głównym wąskim gardłem projektu. Deweloperzy muszą upewnić się, że wszystkie okna ekwipunku, paski umiejętności i mapy będą działać bezbłędnie, zanim dopuszczą graczy do publicznych testów.
Wkrótce planowane są pierwsze testy Technical Alpha. Będą one miały surowy charakter – BioWare ostrzega, że wczesne wersje mogą nie posiadać zaawansowanych efektów, takich jak cienie czy Bloom. Priorytetem jest kompatybilność i sprawdzenie, jak odświeżony kod współpracuje z różnymi konfiguracjami PC. To kluczowy krok, aby konflikt między Republiką a Imperium mógł trwać przez kolejne lata w nowoczesnym wydaniu.
