To nie jest zwykły survival. W alternatywnej wersji 1910 roku, gdzie Austro-Węgry podbiły kosmos, wyruszamy na pustynną planetę, by łupić pozostałości upadłej cywilizacji. Kluczem do sukcesu są Tramplery – gigantyczne, kroczące bazy, które budujemy i modyfikujemy według własnego uznania. Decyzja o 21-procentowym rabacie na start to świetna wiadomość dla graczy, którzy wahali się przed wejściem w ten surowy, proceduralnie generowany świat.
Analizując udostępnione tabele cenowe, widać, że deweloperzy z Hologryph i TowerHaus postawili na szeroką dostępność regionalną. Zniżka obejmuje wszystkie standardowe edycje gry, co przy obecnym klimacie cenowym w branży jest miłym gestem w stronę społeczności, która wspierała tytuł podczas ostatnich testów serwerów. Dla nas, graczy, oznacza to niższy próg wejścia do zabawy, w której zarządzanie zasobami i walka o artefakty z innymi poszukiwaczami przygód stanowią o sile rozgrywki.
Dlaczego warto zainteresować się tym tytułem właśnie teraz? Oprócz niższej ceny, premiera to moment, w którym meta dopiero się kształtuje. Każdy, kto wskoczy do swojego Tramplera 22 czerwca, ma równe szanse na zdominowanie pustkowi Sophie, zanim najbardziej efektywne buildy maszyn staną się powszechną wiedzą. Pamiętajcie, że okazja cenowa jest ograniczona czasowo, więc warto przygotować portfele na poniedziałkowy wieczór.
