To nie jest kolejny generyczny survival. Świat gry to zamarznięte zgliszcza cywilizacji z 2035 roku, gdzie każda decyzja o rozpaleniu ognia czy wyjściu na polowanie ma swoją wagę. Twórcy stawiają na głęboką symulację przetrwania w świecie, w którym komunikacja padła, a jedynym prawem jest mróz. Gracze będą musieli przeszukiwać ruiny miast, polować na zwierzynę i tworzyć prowizoryczne narzędzia, by przetrwać choćby jedną noc.
Kluczowym elementem rozgrywki w Permafrost będzie tryb kooperacji. Gra pozwoli na wspólną zabawę maksymalnie trzem osobom, co wydaje się idealną liczbą dla zachowania poczucia izolacji i zagrożenia, przy jednoczesnym rozdzieleniu ról w grupie – od zbieraczy po strażników obozowiska.
Dlaczego warto czekać? W przeciwieństwie do wielu gier z tego gatunku, tutaj narracja wyłania się organicznie z interakcji ze światem i innymi ocalałymi. Możecie budować sojusze, by wspólnie odbudować namiastkę społeczeństwa, lub skupić się na dominacji nad resztkami zasobów. Premiera na PC oraz PlayStation 5 już w sierpniu pokaże, czy uda nam się przetrwać w tym bezlitosnym krajobrazie.
