Podczas niedawnego wydarzenia Convergence Showcase, studio Fumi Games zaprezentowało kulisy starcia z nowym bossem, który czai się głęboko pod fundamentami Mouseburga. Robo-Betty nie jest tylko kolejnym przeciwnikiem – to mechaniczny koszmar, który idealnie wpisuje się w estetykę gumowego węża (rubber hose animation) lat 30., łącząc urok dawnych animacji z brutalną siłą ognia nowoczesnego shootera.
Walka z Robo-Betty została zaprojektowana jako epickie, trzystopniowe starcie. Każda faza ma wprowadzać nowe mechaniki i zwiększać poziom trudności, zmuszając graczy do pełnego wykorzystania unikalnego arsenału Jacka. W miarę postępów w walce, otoczenie i ataki bossa ewoluują, co sugeruje, że kluczem do sukcesu będzie nie tylko celność, ale i szybkie adaptowanie się do zmieniającego się tempa pojedynku.
Dla fanów gatunku to jasny sygnał: Mouse: P.I. For Hire nie zamierza polegać wyłącznie na swojej unikalnej oprawie wizualnej. Złożoność starć z bossami takimi jak Robo-Betty pokazuje, że pod warstwą retro-animacji kryje się solidny FPS, w którym zarządzanie zasobami i znajomość wzorców ataków będą niezbędne do przetrwania w skorumpowanym świecie Mouseburga. Premiera gry zaplanowana na marzec 2026 roku zapowiada się na jedno z najciekawszych wydarzeń dla fanów gier niezależnych.
