Największą zmianą w balansie starć jest pojawienie się Horneta. Ten nowy, latający przeciwnik potrafi porwać gracza i zrzucić go z dużej wysokości, co wymusza na drużynie znacznie częstsze spoglądanie w niebo i lepszą komunikację. Urban Blight, osadzone w zrujnowanym mieście, idealnie wykorzystuje wertykalność tego zagrożenia.
Aby poradzić sobie z narastającą hordą, arsenał Toxic Commandos powiększył się o kilka konkretnych zabawek. Do gry trafiły:
- Salvo MGL – granatnik do czyszczenia dużych skupisk wrogów.
- Heartstopper Carabine i Precision BAR – dla tych, którzy cenią celność ponad siłę ognia.
- Sludgebane – nowa broń biała, idealna do bliskich spotkań trzeciego stopnia.
- Thundershot OEP oraz Obsidian OEP – potężne wsparcie ogniowe.
Eksploracja map stała się ciekawsza dzięki nowym pojazdom. Do dyspozycji graczy oddano pancerny transporter Thrasher APC oraz… wózek widłowy (Forklift), który choć mniej bojowy, z pewnością znajdzie kreatywne zastosowania w rękach pomysłowej ekipy.
Warto też zajrzeć do HUB-a, gdzie ruszył system wyzwań (Challenges). Oferuje on dynamiczne cele, które pozwalają szybciej wbijać doświadczenie i zdobywać nagrody. Dla graczy korzystających z wielu platform kluczową nowością będzie wsparcie dla PROS, co umożliwia swobodne przenoszenie postępów (cross-platform save transfer) między PC a konsolami. Całość uzupełnia wyczekiwany przycisk "Mark all as seen", który w końcu pozwala zaprowadzić porządek w ekwipunku jednym kliknięciem.
