Zaplanowana na 20 maja o godzinie 09:00 CEST instalacja będzie pierwszym testem tzw. "zero downtime deployment" dla mniejszych aktualizacji klienta. Dla nas, łowców, oznacza to koniec z nerwowym zerkaniem na zegarek i sprawdzaniem, kiedy serwery w Luizjanie znów staną otworem. Choć sama zawartość łatki skupia się na mniejszych poprawkach stabilności i czyszczeniu błędów, to mechanizm jej dostarczenia jest prawdziwym krokiem naprzód w komforcie rozgrywki.
Proces będzie prosty, ale wymaga od graczy jednego kroku. Aby zmiany weszły w życie, konieczne będzie wylogowanie się z gry, pobranie aktualizacji i ponowne zalogowanie. Dzięki temu unikniemy globalnego wyłączenia usług, co w grze o tak wysokiej stawce jak Hunt, ma ogromne znaczenie dla zachowania ciągłości progresji w Bloodline.
Choć wersja 2.7.1.2 nie wprowadza nowych potworów ani broni, stabilność silnika jest kluczowa dla precyzyjnej wymiany ognia w gęstym bagnie. Mniej błędów to mniejsza szansa na utratę cennego łowcy przez problemy techniczne w samym środku banicji celu. Jeśli test przebiegnie pomyślnie, możemy spodziewać się, że większość przyszłych hotfixów będzie trafiać do gry w ten niemal niezauważalny sposób.
