Największą nowością jest Icebreaker, dedykowana dla 1-3 graczy lokacja PvE, która kontynuuje narrację o odciętym od świata regionie Norvinsk. To idealne miejsce na taktyczne wypady w mniejszym gronie, gdzie błędy wybaczane są rzadziej niż w otwartym mieście. Wraz z mapą debiutuje rozdział Boreas, pogłębiający lore konfliktu między USEC a BEAR w obliczu narastającej paniki i walk o resztki zasobów.
Dla fanów ryzyka Battlestate Games przygotowało kontrowersyjną zmianę w balansie medykamentów. Szansa na natychmiastową śmierć po wstrzyknięciu stymulantu Obdolbos wzrosła do aż 33%. To drastyczny nerf, który sprawia, że używanie tego potężnego buffa staje się prawdziwą rosyjską ruletką. Jeśli szukacie przewagi w walce, musicie teraz poważnie przekalkulować, czy potencjalny zysk jest wart co trzeciego rajdu zakończonego na ekranie podsumowania bez oddania strzału.
W kwestii jakości życia (QoL), patch 1.0.5.0 dodaje kierunkowy wskaźnik przedmiotów zadaniowych. To ogromne ułatwienie, które przyspieszy progresję questów, szczególnie na gęsto zabudowanych obszarach, gdzie znalezienie konkretnego dokumentu czy klucza bywało frustrujące. Dodatkowo, deweloperzy wprowadzili eksperymentalne ustawienie przenoszące przetwarzanie źródeł światła z procesora na kartę graficzną (GPU), co powinno odczuwalnie poprawić stabilność klatek na sekundę u osób z mocniejszymi układami graficznymi.
Na koniec warto wspomnieć o nowej ankiecie w grze dotyczącej systemu zadań pobocznych. Twórcy wyraźnie chcą dopracować strukturę misji, więc to wasza szansa, by wpłynąć na to, jak Tarkov będzie wyglądał w nadchodzących miesiącach.
