Najważniejszą informacją dla weteranów Hoxxes IV jest fakt, że Deep Rock Galactic: Rogue Core startuje z poziomu trudności odpowiadającego Hazard 3 w oryginalnym DRG. Deweloperzy z Ghost Ship Games jasno komunikują: to gra dla tych, którzy szukają większego wyzwania i bardziej skondensowanej walki. Zapomnijcie o powolnym zwiedzaniu jaskiń – tutaj liczy się tempo, a presję podbijają liczniki misji oraz bardziej liniowa, ale intensywna generacja poziomów wokół struktur przemysłowych.
Co zmienia się w formule? Przede wszystkim pętla rozgrywki. Każda wyprawa to szansa na zdobycie unikalnych artefaktów i ulepszeń, które znikają po śmierci, ale pozwalają na budowanie potężnych kombinacji w trakcie runu. Stały progres dotyczy natomiast odblokowywania nowych broni i narzędzi dla Reclaimerów. W dniu premiery studio udostępni tzw. Living Roadmap, czyli dynamiczny plan rozwoju, który będzie ewoluował wraz z opiniami społeczności.
Ghost Ship Games stawia na transparentność i chce, aby gracze mieli realny wpływ na to, jakie nowe biomy, przeciwnicy czy mechaniki trafią do gry w kolejnych miesiącach. Jeśli liczycie na relaksujące kopanie morkitu, zostańcie przy oryginale – Rogue Core to propozycja dla graczy, którzy chcą poczuć prawdziwy ogień walki w najgłębszych sektorach Hoxxes.
