Zapowiedziana jako kluczowy element 4. sezonu, Tsuru Reef ma wypełnić lukę, na którą fani serii narzekali od premiery – brak głębi w starciach wodnych. Według ujawnionych informacji, mapa nie będzie tylko kolejnym archipelagiem z kilkoma wyspami, ale areną, gdzie kontrola nad kluczowymi przesmykami i rafami koralowymi zadecyduje o losach bitwy. W kontekście fabularnym starcia o Tsuru Reef mają kluczowe znaczenie dla Pax Armata, która próbuje przejąć kontrolę nad strategicznymi szlakami handlowymi po upadku NATO.
Zanim jednak mapa trafi do pełnej rotacji w 4. sezonie, gracze otrzymają szansę na jej przetestowanie w ramach Battlefield Labs. To świetna wiadomość, bo środowisko testowe pozwala deweloperom z DICE na zebranie bezpośrednich danych dotyczących balansu pojazdów wodnych, zanim te wpłyną na metę gry rankingowej. Jeśli pamiętacie chaos związany z desantami w poprzednich odsłonach, wiecie, że każda minuta testów jest tutaj na wagę złota.
Dla oddziałów Dagger 1-3 oznacza to zupełnie nowe wyzwania taktyczne. Synergia między jednostkami pływającymi a wsparciem lotniczym będzie tu ważniejsza niż kiedykolwiek. Tsuru Reef wymusi na graczach odejście od typowo lądowych strategii na rzecz skoordynowanych uderzeń morskich, co może całkowicie odświeżyć sposób, w jaki postrzegamy współczesne pole bitwy w 2027 roku.
