Sezon 5: Distortion w Arena Breakout: Infinite zadebiutuje już 2 kwietnia, przynosząc ze sobą jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian w formule rozgrywki: dedykowany tryb PvE. To strategiczny zwrot, który pozwoli graczom na eksplorację mrocznego świata gry bez presji ze strony innych użytkowników, skupiając się na walce z ulepszoną sztuczną inteligencją.
Największą nowością aktualizacji jest tryb No Man's Land, który zostanie udostępniony 3 kwietnia. Deweloperzy z Morefun Studio Group przygotowali go z myślą o graczach preferujących zabawę solo lub w zgranych składach przeciwko komputerowym przeciwnikom. Co istotne, tryb ten oferuje predefiniowane zestawy wyposażenia (preset gear), co znacznie obniża próg wejścia dla nowicjuszy i pozwala na szybki powrót do akcji po nieudanej misji.
Przeciwnicy w No Man's Land nie będą jednak zwykłym mięsem armatnim. Twórcy zapowiadają ulepszone AI, które ma rzucić wyzwanie nawet weteranom gatunku tactical shooter. Zanim jednak sezon wystartuje na dobre, w świecie gry już teraz dzieją się niepokojące rzeczy. Bossowie zaczęli gromadzić siły w lokacjach Farm oraz Northridge, co zwiastuje nadchodzący chaos i stanowi ostatnią okazję na zdobycie cennego łupu przed zmianą mety w Sezonie 5.
Wprowadzenie PvE to ważny krok dla Arena Breakout: Infinite. Pozwala to na bezpieczniejszy grind i naukę map, co w tak bezlitosnej produkcji jak ta, jest na wagę złota. Jeśli szukaliście momentu, by wrócić do Kamony lub dopiero zacząć swoją przygodę z extraction shooterami, start Distortion będzie idealną okazją.
