Najnowsza aktualizacja gry Apex Legends, wydana 11 maja 2026 roku, zamiast spokoju na Frontierze, przyniosła szereg problemów technicznych, które Respawn Entertainment musi teraz pilnie zbadać.
Gracze ruszający do walki w Igrzyskach Apex po ostatniej łatce zgłaszają krytyczne błędy psujące ekonomię meczu. Najpoważniejszy z nich dotyczy odradzania się przy sygnalizatorach – Legendy powracające do walki często zostają pozbawione podstawowego białego plecaka, co drastycznie ogranicza ich zapasy w decydujących momentach starć. Co gorsza, system odzyskiwania ekwipunku z deathboxów również zawodzi, powodując bezpowrotną utratę cennych wzmocnień broni typu hop-up.
Poza samą rozgrywką, gracze borykają się z irytującym błędem resetowania ustawień. Przy każdym ponownym uruchomieniu Apex Legends, konfiguracja użytkownika wraca do wartości domyślnych, co wymusza żmudne poprawianie czułości myszy czy przyciskologii przed każdą sesją. Deweloperzy potwierdzili już, że badają te doniesienia, w tym również spadki wydajności na różnych konfiguracjach sprzętowych.
Mimo tych turbulencji, subskrybenci EA Play mogą liczyć na stałe bonusy, w tym comiesięczne unikalne zawieszki do broni. Miejmy nadzieję, że Respawn szybko upora się z błędami, bo w świecie Outlands, gdzie o przetrwaniu decydują sekundy, brak plecaka czy utrata hop-upa to często wyrok śmierci dla całego oddziału.
