Główną zmianą jest zwiększenie kosztów odrodzenia (Spawn Points) dla bombowców przenoszących ładunki nuklearne. Za słabszą bombę o mocy 5kt zapłacimy teraz 300 punktów zamiast wcześniejszych 250, natomiast potężniejszy ładunek 30kt wymaga teraz 600 punktów (wzrost z 500). To wyraźny sygnał od Gaijin – atom ma być nagrodą za absolutną dominację, a nie formalnością dostępną dla każdego, komu poszczęściło się w kilku wymianach ognia.
Korekty dotknęły również progów punktowych dla całych zespołów. Wymagania dotyczące eskalacji wzrosły z 1000 do 1500 oraz z 5000 do 6000 punktów, podczas gdy maksymalna pula punktów drużynowych została zredukowana do 15 tysięcy. W praktyce oznacza to, że mecze mogą być nieco krótsze, ale bardziej intensywne, z mniejszym marginesem błędu dla strony przegrywającej.
Poza zmianami w „atomówkach”, łatka przynosi szereg istotnych szlifów technicznych i balansujących:
- Zmiany w nagrodach: Zmniejszono korzyści za niszczenie celów powietrznych na rzecz zwiększenia nagród za cele naziemne, co ma zachęcać do aktywniejszego wspierania jednostek pancernych.
- Poprawki maszyn: Naprawiono błąd z golenią podwozia w helikopterze Wasp HAS.Mk.1 oraz skorygowano modyfikację EGBU-24 dla F-15E.
- Infrastruktura: Dostosowano pozycjonowanie lotnisk oraz czasy napraw i odrodzenia dla systemów SAM w trybie Nuclear Thunder.
Dla graczy preferujących szybką rozgrywkę dobrą wiadomością będzie optymalizacja algorytmu matchmakingu, która ma skrócić czas oczekiwania w kolejce. Choć zmiany w kosztach nuklearnych mogą wywołać dyskusję wśród społeczności, wydają się koniecznym krokiem w stronę zachowania balansu w tym specyficznym trybie gry.
