Inspiracja krajobrazami Europy Środkowo-Wschodniej jest tu widoczna na każdym kroku. Vale Sangora, osadzone w mrocznej wersji Karpat, to kraina pełna pierwotnych puszcz, zdradliwych bagien i jaskiń. Co ważne dla fanów immersji, świat ten ma reagować na nasze działania, tworząc żywy ekosystem, w którym każda wioska, jak choćby wspomniane Laslea, ma swoją unikalną tożsamość i mieszkańców.
Jedną z takich postaci jest Anca, lokalna zielarka. Jej obecność sugeruje, że system alchemii lub leczenia będzie mocno osadzony w lokalnym folklorze. W świecie, gdzie niebezpieczeństwo czyha za każdym drzewem, postacie takie jak Anca mogą okazać się kluczowe dla przetrwania, dostarczając niezbędnych mikstur i wiedzy o naturze Vale Sangora.
Jak mgła wpłynie na rozgrywkę?
Podczas sesji pytań i odpowiedzi twórcy doprecyzowali działanie dynamicznej pogody. Szczególną rolę odegra gęsta mgła, która drastycznie ograniczy widoczność. Dla nas, graczy, oznacza to kompletną zmianę dynamiki starć – walka z potworami w pełnym słońcu będzie zupełnie innym doświadczeniem niż desperacka obrona, gdy nie widzi się przeciwnika oddalonego o kilka metrów. To świetna wiadomość dla osób szukających w RPG akcji dreszczyku niepewności.
Premiera The Blood of Dawnwalker planowana jest na 2026 rok. Gra zmierza na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S, a już teraz można ją dodać do listy życzeń na Steam.
