Zamiast pełnego wydania, gra zadebiutuje w modelu Early Access. To strategiczna decyzja studiów Hologryph i TowerHaus, która ma pozwolić na ściślejszą współpracę ze społecznością w celu ustabilizowania pustynnego uniwersum planety Sophie. Problemy wykryte podczas masowych testów były na tyle poważne, że uniemożliwiłyby komfortową rozgrywkę w pierwotnym terminie.
Dla graczy oznacza to dodatkowy czas na przygotowanie się do walki o surowce Austro-Węgierskiego imperium, ale też konieczność przejścia przez jeszcze jedną próbę ognia. Deweloperzy zaplanowali drugi Server Slam na 15 czerwca. Będzie to kluczowy moment, w którym sprawdzona zostanie skuteczność wprowadzonych poprawek stabilności.
Przejście na wczesny dostęp w przypadku tak ambitnego projektu, gdzie gracze budują gigantyczne, kroczące bazy zwane Tramplerami, wydaje się rozsądnym krokiem. Proceduralnie generowana pustynia i starcia PvPvE wymagają solidnych fundamentów technicznych, a obecne opóźnienie ma zagwarantować, że nasze mobilne fortece nie padną ofiarą błędów kodu zamiast wrogich rajdów.
Dlaczego Early Access to dobra wiadomość?
Choć opóźnienia zawsze bolą, model Early Access pozwoli twórcom reagować na feedback w czasie rzeczywistym. W świecie, gdzie przetrwanie zależy od sprawności maszyny i stabilności połączenia, lepiej zacząć z jasną etykietą "wczesnego dostępu" niż frustrować się niedziałającymi serwerami w dniu pełnej premiery. Czekamy do 22 czerwca, by sprawdzić, czy Sophie faktycznie skrywa bogactwa warte tego czekania.
