Samotny deweloper stojący za Road to Vostok zakończył właśnie serię wymagających testów wersji Early Access. Wnioski są jasne: przetrwanie na granicy fińsko-rosyjskiej będzie znacznie trudniejsze, niż wielu zakładało.
Podczas ostatnich sesji testowych twórca świadomie zrezygnował z narzędzi deweloperskich, by sprawdzić balans rozgrywki jako zwykły gracz. Wynik? Niektóre zadania zostały określone jako ekstremalnie trudne. Szczególną uwagę zwrócono na wyzwania zlecane przez Doktora oraz Rusznikarza (Gunsmith), których poziom skomplikowania określono mianem „szalonego”.
W nadchodzącej wersji Early Access znajdziemy łącznie 30 unikalnych zadań – po 10 dla każdego z trzech dostępnych handlarzy. System ten nie opiera się na prostych misjach kurierskich. Przykładowo, aby zdobyć klucz do klasy (Classroom Key), gracze będą musieli dostarczyć rzadką próbkę oleju, a dostęp do bunkra może wymagać odnalezienia konkretnej czapki (Flame Beanie).
To podejście do progresji wymusza na graczu drobiazgowe planowanie każdego wypadu. W Road to Vostok każdy przedmiot w ekwipunku ma znaczenie, a wysoki poziom trudności zadań ma podkreślać hardcore'owy charakter produkcji. Zamiast szybkiego przechodzenia przez kolejne etapy, otrzymamy system, w którym zdobycie klucza do nowej lokacji jest prawdziwym osiągnięciem, a nie formalnością.
Dlaczego poziom trudności ma znaczenie?
Dla społeczności fanów taktycznych shooterów to sygnał, że gra nie idzie na kompromisy. Twórca potwierdził również postępy w integracji ze Steamworks, co zwiastuje, że mimo wysokiego poziomu wyzwań, techniczna strona projektu zmierza w dobrym kierunku. Jeśli szukacie symulatora przetrwania, który nie prowadzi za rękę, nadchodzące zadania od Doktora zweryfikują Wasze umiejętności.
