Zwycięstwo Virtus.pro w Wielkim Finale PGS 3 to zasługa fenomenalnej dyspozycji, która pozwoliła im zgromadzić 136 punktów, w tym aż 89 eliminacji. Kluczową postacią okazał się Nixzyee, który z 33 zabójstwami i niemal 5000 punktów obrażeń zasłużenie zgarnął tytuł MVP turnieju. To klasyczny przykład „comebacku”, który całkowicie przetasował oczekiwania fanów przed nadchodzącymi rozgrywkami.
Mimo triumfu VP w samym finale, w szerszej perspektywie to Natus Vincere wyrasta na najbardziej stabilną siłę sezonu. NaVi zajęło pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej PGS Circuit 1 Points (69 punktów), wykazując się niesamowitą powtarzalnością we wszystkich trzech seriach. Dla profesjonalnych graczy i analityków to jasny sygnał: agresywny styl VP może wygrywać bitwy, ale to strategiczna konsekwencja NaVi buduje fundament pod sukces w PUBG Global Championship (PGC).
Wyniki tego cyklu mają bezpośredni wpływ na to, kogo zobaczymy podczas Esports World Cup (EWC) oraz wspomnianego PGC. Rozkład puli nagród wynoszącej 500 000 dolarów został już sfinalizowany, a my dowiedzieliśmy się, że każdy z trzech turniejów PGS w tym cyklu wygrała inna drużyna. Taka różnorodność na szczycie meta-gry zwiastuje niezwykle wyrównany drugi cykl, który powróci już w maju. Przerwa między maratonami strzeleckimi nie potrwa długo, a drużyny mają zaledwie kilka tygodni na analizę błędów i dostosowanie rotacji na mapach.
