Kyora, ambitny sandbox od studia Pugstorm, oficjalnie przekroczył barierę pół miliona dodań do listy życzeń na Steam. To potężny sygnał, że gracze wyczekują produkcji, która obiecuje tak głęboką, pikselową interakcję ze światem.
Zamiast jednak tylko dziękować za wsparcie, deweloperzy podzielili się konkretami dotyczącymi tego, co działo się za kulisami w ostatnich miesiącach. Zespół skupił się na fundamentach, które zadecydują o tym, czy w Kyora będzie się po prostu dobrze grało. Kluczowym elementem była całkowita przebudowa modelu postaci oraz systemu poruszania się. Jako gracze wiemy, że w sandboksach 2D responsywność sterowania to podstawa – jeśli postać wydaje się ociężała, nawet najlepszy system budowania nie uratuje gry.
Aktualizacja prac przynosi również wieści o manipulacji obiektami i dopracowaniu progresji. Pugstorm nie chce, by rozwój postaci był tylko pustym paskiem doświadczenia; systemy te mają być ściśle powiązane z tym, jak wchodzimy w interakcję z otoczeniem. Obecnie twórcy szlifują pierwszy biom, tworząc unikalne mikro-lochy, które mają wypełnić świat treścią przed planowanym debiutem we wczesnym dostępie.
Dla społeczności to jasny komunikat: deweloperzy wolą poświęcić czas na solidne fundamenty i redesigny teraz, niż naprawiać je po premierze. Skupienie się na "player feel" i szczegółowości biomów sugeruje, że otrzymamy świat, który nie tylko pozwala na destrukcję, ale też zachęca do odkrywania jego sekretów.
