Głównym punktem zapalnym dla graczy jest odczuwalna zmiana w dynamice starć. Twórcy wyjaśniają, że obecna wersja gry korzysta z całkowicie zunifikowanego, dynamicznego systemu fizyki, który znacząco różni się od uproszczonych rozwiązań z wczesnych prototypów. Zmiany w lokomocji i sposobie przenoszenia pędu sprawiły, że postacie poruszają się inaczej, co bezpośrednio wpływa na to, jak wyprowadzamy pchnięcia i cięcia. To nie błąd, a efekt przejścia na bardziej zaawansowany silnik symulacji.
Optymalizacja pozostaje priorytetem zespołu. Po premierze we wczesnym dostępie gra trafiła na tysiące różnych konfiguracji sprzętowych, co obnażyło problemy, których nie dało się wyłapać w zamkniętym środowisku. Deweloperzy podkreślają, że każdy obecny system – od fizyki pancerza po mechanikę ran – jest stale monitorowany pod kątem obciążenia procesora. Dla nas, graczy, oznacza to, że kolejne aktualizacje będą skupiać się na wygładzaniu wydajności bez poświęcania brutalnego realizmu, z którego słynie ten tytuł.
Warto pamiętać, że to, co widzimy teraz, to wciąż plac budowy. Twórcy zaznaczają, że trailer Early Access był jedynie obietnicą nadchodzącej zawartości, a nie prezentacją finalnego produktu. Balans broni i zachowanie fizyki będą ewoluować wraz z dodawaniem nowych elementów rynsztunku. Jeśli czujecie, że wasz ulubiony miecz dwuręczny nie ma teraz odpowiedniego „ciężaru”, istnieje duża szansa, że zostanie to skorygowane w miarę dopracowywania systemu kolizji.
