Dla nas, graczy, którzy spędzili tysiące godzin w świecie wykreowanym przez Naokiego Yoshidę, każda zapowiedź dodatku to moment wstrzymania oddechu. Po wydarzeniach z poprzednich lat, Evercold zdaje się sugerować drastyczną zmianę klimatu i nastroju. Tytułowa "wieczna zmarzlina" może oznaczać nie tylko nowe, mroźne biomy do eksploracji, ale także chłodniejszy, być może bardziej mroczny ton narracji, do którego Final Fantasy XIV Online przyzwyczaiło nas w swoich najlepszych momentach.
Choć styczeń 2027 roku wydaje się odległy, uruchomienie strony teaserowej z oficjalnym zwiastunem i grafikami już teraz rozpala wyobraźnię społeczności. Historia gry, zaczynająca się od katastrofalnego odrodzenia świata (A Realm Reborn), uczy nas, że w tym uniwersum spokój jest tylko chwilowy. Evercold prawdopodobnie rzuci nas w rejony, gdzie przetrwanie będzie wymagało czegoś więcej niż tylko potężnego oręża – będzie wymagało jedności, która jest fundamentem tej gry.
Dla weteranów zmiana cyklu wydawniczego to także sygnał do planowania rozwoju postaci. Możliwość swobodnej zmiany ról między tankiem, healerem a DPS-em będzie kluczowa przy stawianiu czoła nowym zagrożeniom, które zamieszkują mroźne pustkowia. Czy czeka nas powrót do zapomnianych wątków związanych z imperium Garlean, czy może zupełnie nowe zagrożenie zrodzone z lodu? Te odpowiedzi poznamy w nadchodzących miesiącach.
