Jednym z najważniejszych punktów ogłoszenia jest wyjaśnienie skali świata. Choć mapa nie będzie przytłaczać rozmiarem, posiadanie pojazdu okaże się niezbędne do sprawnej nawigacji po postapokaliptycznych pustkowiach. Deweloperzy szacują, że przejście gry zajmie około 20 godzin, co sugeruje skondensowaną i konkretną historię bez zbędnych zapychaczy czasu.
Kluczowym filarem rozgrywki w ExeKiller mają być znaczące wybory gracza. Nasze podejście do celów – czy to siłowe, czy dyplomatyczne – realnie wpłynie na to, jak świat będzie na nas reagował. Agresywny styl gry zwiększy wrogość napotykanych frakcji, co wymusi na łowcach nagród ciągłą czujność. System reputacji ma być ściśle powiązany z AI przeciwników i mechaniką skradania, nad którymi studio wciąż intensywnie pracuje.
Choć fani liczyli na konkretną datę premiery, Paradark Studio pozostaje ostrożne. Okno wydawnicze zostanie ogłoszone dopiero wtedy, gdy zespół będzie w pełni pewny stabilności i jakości projektu. Obecnie priorytetem pozostaje dopracowanie walki oraz integracja systemów RPG z pierwszoosobową strzelanką, aby zapewnić płynne przejście między akcją a narracją.
