Zespół odpowiedzialny za bezpieczeństwo w Apex Legends poinformował o osiągnięciu historycznego kamienia milowego: wskaźnik tzw. infekcji cheaterami spadł do rekordowo niskiego poziomu 4,1% w połowie drugiego splitu 28. Sezonu.
Dla nas, graczy, którzy spędzają godziny na wspinaczce w rankingu, to wiadomość kluczowa. Walka z oszustami w grach typu Battle Royale to niekończący się wyścig zbrojeń, ale najnowsze dane sugerują, że Respawn Entertainment realnie zyskuje przewagę. Od początku kwietnia z gry wyleciało dokładnie 28 267 kont. Co szczególnie istotne, prawie tysiąc z tych banów dotyczyło użytkowników kart DMA – zaawansowanego sprzętu, który do tej pory uchodził za niezwykle trudny do wykrycia przez standardowe systemy.
Skala czystek znajduje odzwierciedlenie w punktach rankingowych. Zespół ds. Anti-Cheat ogłosił, że łącznie odebrano cheaterom aż 6 655 192 RP. Te punkty nie rozpłynęły się w próżni – ich usunięcie z ekosystemu gry sprawia, że drabinka rankingowa staje się bardziej sprawiedliwa, a zdobyte przez nas rangi mają większą wagę w świecie Outlands.
Osiągnięcie tak niskiego wskaźnika infekcji nie byłoby możliwe bez zaangażowania społeczności. Deweloperzy podkreślają, że duża część sukcesu to zasługa precyzyjnych raportów przesyłanych przez samych graczy. Choć 4,1% to wciąż nie zero, spadek z poprzedniego rekordu (grudzień 2025) pokazuje, że nowe metody detekcji działają. W dobie narastającej fali oszustw w strzelankach sieciowych, takie statystyki dają nadzieję na czystszą rywalizację w kolejnych splitach.
